9 pomysłów na laurkę dla taty. Wydrukuj laurkę dla taty i poproś dziecko, by ją dla niego pokolorowało. Na koniec możecie z boku napisać też życzenia na Dzień Ojca i wręczyć z uśmiechem tacie. Z twoją niewielką pomocą, której dziecko może potrzebować, sprawicie, że ten dzień będzie dla taty naprawdę wyjątkowy.
Może być dla nauczyciela narzędziem budowania dobrych relacji z uczniami. Dla każdego wychowanka nauczyciel przygotowuje kartki z okazji jego urodzin, ale także na zakończenie roku. To bardzo osobista forma, ale silnie wzmacniająca relacje. A może zachęcić uczniów, aby pisali takie kartki dla siebie nawzajem na urodziny? Prezenty
Jakie kwiaty dajesz swojej wychowawczyni na koniec roku szkolnego ? 2011-06-21 21:04:37; Czy mam dawać kwiaty dla nauczycieli na koniec roku? 2012-06-10 09:38:10; Co mówicie nauczycielon gdy wreczcie im kwiaty na koniec roku? 2010-06-24 21:20:11; Co można dać dla nauczycieli na koniec roku zamiast kwiatów? 2011-06-18 17:14:48
Tagi: ⭐ nauczyciele sentencje, aforyzmy nauczyciele, złote myśli nauczyciele, powiedzenia i przysłowia nauczyciele, hasła, mądrości i porzekadła, nauczyciele najpiękniejsze cytaty, nauczyciele krótkie i fajne cytaty, złote myśli podziękowania dla nauczyciela, złote myśli cytaty o szkole i nauce, cytat dla nauczyciela podziękowanie, cytaty o wychowawcy, piękne cytaty o
Świetlica szkolna. Świetlica szkolna jest miejscem, gdzie uczniowie mają zapewnioną zorganizowaną opiekę wychowawczą. Jako placówka opiekuńczo-wychowawcza wspomaga szkołę w procesie dydaktyczno-wychowawczym dążąc do wszechstronnego rozwoju uczniów. Świetlica szkolna czynna jest codziennie w godzinach 6:30-16:30.
45, 00 zł. zapłać później z. sprawdź. 4 Monety. 54,99 zł z dostawą. Produkt: PODZIĘKOWANIE DLA NAUCZYCIELA PREZENT na Dzień Nauczyciela dla wychowawcy. dostawa pojutrze. 73 osoby kupiły. dodaj do koszyka.
Najlepsze pomysły na prezent dla nauczyciela na koniec roku Dodano: 30-05-2023 w kategorii: Blog Ubierz się w słowa! autor: gabriela Zakończenie roku szkolnego tuż-tuż, a Ty nadal rozglądasz się za praktycznym i trafionym prezentem dla wychowawcy, który będzie mu służyć przez lata?
Laurki na Dzień Nauczyciela mogą być przygotowane przez każdego z uczniów osobno, ale można także przygotować jedną wspólną - np. w większym formacie i z podpisami wszystkich uczniów. W środku można napisać śmieszne powiedzenia , cytaty, ale także mądre życzenia na Dzień Nauczyciela , zawierające życiowe sentencje i
Zanim zaczniemy zastanawiać się, jakie kwiaty dla nauczycieli na koniec roku sprawdzą się najlepiej, koniecznie zastanów się nad tym, czy koniecznie Twoje dziecko musi obdarować każdą osobę z grona pedagogicznego. Wychowawczyni jest jak najbardziej ważna dla całej klasy, warto więc, aby na piękny bukiet złożyli się wszyscy.
życzenia Dla Nauczycieli Na Koniec Roku . Kochani! Serdecznie dziękuję Wam za ten rok szkolny. Jestem przekonana, że był on wyzwaniem dla nas wszystkich: nauczycieli, uczniów, rodziców. Sytuacja wymusiła na nas zmianę dotychczasowego sposobu uczenia i wychowywania. W dodatku stało się to niemal z dnia na dzień.
rwgtIU. Kiedy nadchodzi dzień zakończenia roku szkolnego, pojawia się odwieczne pytanie – w jaki sposób najlepiej podziękować nauczycielom za trud włożony w kształcenie naszych pociech? Pomysłów jest wiele: od kwiatów przez kawę, herbatę i drobne upominki aż po bony do SPA. Czy droższy prezent do dobre rozwiązanie? Zapytaliśmy o to samych dla nauczycieli z okazji zakończenia roku szkolnegoJeszcze 10-15 lat temu normalne było to, że w dniu końca roku szkolnego, w ramach podziękowań, nauczyciele otrzymywali od swoich uczniów kwiaty, czasami większe bukiety czy kosze ze słodyczami. Obecnie w sieci znaleźć można mnóstwo pomysłów na prezenty dla pedagogów – zabawne notesy i kalendarze, kubki lub zestawy galanteryjne. Zdarza się także, że rodzice uczniów składają się na większe upominki – karty prezentowe do księgarni, drogerii czy sklepów z elektroniką lub rowerami, a nawet bony do SPA, vouchery na lot balonem, paralotnią lub skok ze spadochronem. Uczniowie o zmianach w edukacjiDzień Dobry TVN- Wciąż najczęściej to są kwiaty i słodycze, czasem herbata, kawa, pamiątkowe kubeczki, notesiki, długopisy, a ostatnio torby lniane czy płócienne i zdrowa żywność - miody, dżemy. Na początku mojej kariery nauczyciele dostawali książkowe albumy pamiątkowe, czasem samodzielnie przygotowywane przez uczniów – zauważa Marzena Ocias, nauczycielka z 20-letnim stażem. - Obecnie i uczniowie, i rodzice są zabiegani, a przez to kupują hurtowo, nawet dla całej szkoły np. słodycze czy herbaty. Chyba kiedyś uważano nas za ludzi łaknących wiedzy, obeznanych z nauką i sztuką - stąd te piękne książki. Obecnie jesteśmy postrzegani jako źle odżywiający się, zmęczeni i o obniżonej odporności, bo herbatki zazwyczaj są uspokajające, odżywcze i oczyszczające. Ale lepiej nie doszukiwać się w tym ideologii. To po prostu moda – zgodnie przyznają, że nie oczekują od swoich podopiecznych dowodów wdzięczności. Najbardziej cieszą się, gdy usłyszą od nich dobre słowo, a wzruszają się, kiedy otrzymują samodzielnie zrobione prezenty lub coś, co powstało specjalnie z myślą o konkretnym nauczycielu. - To mogą być np. zabawne laurki, kreatywne kartki lub albumy. Kiedy takie coś dostajemy, to są najprzyjemniejsze chwile dla nauczyciela. To jest zupełnie inna sytuacja niż wtedy, gdy ktoś chce wręczyć kupiony prezent o większej wartości – stwierdza Marcin Konrad Jaroszewski, nauczyciel fizyki i dyrektor XXX Liceum Ogólnokształcącego im. Jana Śniadeckiego w Staroń, nauczyciel w liceum w Trójmieście, który w 2018 roku otrzymał tytuł Nauczyciela Roku podkreśla, że kreatywność to coś, co najbardziej docenia, kiedy ktoś przychodzi z podziękowaniami. - Ja sam staram się zaskakiwać moich uczniów kreatywnymi niespodziankami. Dwukrotnie byłem wychowawcą. Dla pierwszej z klas przygotowałem obraz 3x1, na której wydrukowana była Mapa Huncwotów z "Harry’ego Pottera", a na niej naniesione zdjęcia uczniów. Zawarłem tam taki przekaz, że nigdy nie stracę ich z oczu, nawet jak już przestaną być uczniami, ale oczywiście niech się nie boją stalkingu (śmiech). Drugiej z klas zamówiłem tablo z podobiznami wszystkich uczennic i uczniów w postaci minifigurek LEGO. Każdy miał swojego spersonalizowanego ludzika! Kiedy dzieciaki widzą u nauczyciela kreatywność, chcą odwdzięczyć się tym samym. Pamiętam, że od mojej pierwszej klasy wychowawczej dostałem genialnie przerobione zdjęcie, a kiedy kończyli szkołę, zamówili moje popiersie – stwierdzili: "Pan jest filozofem, a każdy filozof musi mieć swoje popiersie" – zdradza nasz rozmówca. Okazuje się też, że uczniowie obdarowują swoich pedagogów nie tylko z okazji zakończenia roku szkolnego. - Na studniówce dostałem od uczniów certyfikat z mapą nieba i gwiazdą, która otrzymała moje imię. Do tego były słowa: "Zawsze będziemy podążać za Twą gwiazdą". To było nieziemsko wzruszające. Mam też - zasadzone w ogrodzie - drzewko nektaryny, własną karykaturę, koszulkę z wyszytym zaklęciem "Expecto Patronum", spersonalizowane kubki, swoją własną kartę w serii Czekoladowych Żab z portretami czarodziejów, a na 30. urodziny dostałem tort z twarzą Schopenhauera wraz z napisem "Kolejny rok bliżej końca". Takie drobiazgi zawsze mnie ujmują, nawet jeśli są to bardzo proste rzeczy. Wspaniały jest sam fakt, że wpadli na pomysł i chciało im się to robić – podkreśla wielokrotnie byli zaskakiwani przez uczniów i ich rodziców. Często prezenty od nich towarzyszą im przez lata. - Byłam zachwycona wykonaną przez mamę mojego ucznia "karykaturą"- to najładniejszy mój portret, który stał się moim awatarem w mediach społecznościowych. Z kolei prezent, który był dla mnie zaskoczeniem i mówiąc potocznie, wbił mnie w ziemię, to miejski rower z koszykiem wypełnionym kwiatami, zawiązany kokardką jak prezent. Otrzymałam go od mojej wychowawczej klasy na zakończenie gimnazjum. Wiedziałam, że był to przemyślany i zaplanowany szczegółowo prezent. Dostałam pojazd, aby móc jeździć na randki, wtedy byłam jeszcze młoda i wszyscy życzyli mi kochającego męża. To był cudowny prezent, długo mnie cieszył i spełnił swoje zadanie – wspomina Marzena Ocias i podkreśla: - Każdy, nawet najmniejszy wyraz sympatii skierowany do nauczyciela jest niesamowicie motywujący, bo to jedyny sygnał, że nasza praca jest doceniana, a my jesteśmy dla swoich uczniów i ich rodziców. Nie pracujemy dla zarobków, sławy ani prezentów. Pracujemy, bo kochamy to prezent dla nauczyciela na koniec roku staje się problemem?Najczęściej prezenty kupowane są po to, aby wyrazić wdzięczność i docenić wkład pracy, jaki został włożony w naukę dzieci przez cały rok szkolny. Może się jednak zdarzyć, że upominek przysporzy więcej problemów, a obdarowywana strona poczuje się niezręcznie czy nawet będzie miała przez to Słyszałem o droższych prezentach, takich jak np. zegarki, ale tutaj pojawia się już problem. Niektórzy nauczyciele uprzedzają i proszą, żeby nie kupować im drogich prezentów, bo nie chcą, żeby pojawiły się jakieś niedomówienia czy skojarzenia z korupcją. To trochę tak, jak w przypadku lekarzy. Podobnie jest z alkoholem - w szkołach średnich to częsty podarunek od klas kończących szkołę, ale niektórzy mają opory, aby go przyjmować – stwierdza Przemek warszawskiego liceum nie ma wątpliwości, że drogie prezenty nie powinny być wręczane nauczycielom. - O ile kwiatek, czasami bombonierka, to są rzeczy dopuszczalne i nie stanowią żadnego problemu, o tyle prezenty o większej wartości nie powinny mieć miejsca w szkole – uważa Marcin Konrad Jaroszewski. - Oczywiście, nauczyciele to nie urzędnicy państwowi, nie ma przepisów, które zabraniają przyjmowania prezentów. Warto jednak zaznaczyć, że większość szkół podlega samorządom terytorialnym, a tam obowiązuje kodeks etyki dla urzędników państwowych, który oczywiście zabrania takich praktyk – i słusznie. Nauczyciele podlegają Karcie Nauczyciela, a tam takich zapisów nie ma, niemniej jednak w szkole także nie powinno mieć miejsca coś takiego, a jeśli nauczyciele sami sugerują czy wręcz domagają się dowodów wdzięczności, to jest to absolutnie niedopuszczalne. Moim zdaniem to uchybienie godności zawodu nauczyciela. Podziękowania dla nauczycieli są normalne, ale na pewno nie w formie drogich prezentów. To jest zły pomysł na podziękowanie za czyjąś pracę – tylko wartość upominku może stanowić problem. Uczniowie mają bezgraniczną wyobraźnię, której efekty czasem mogą mijać się z założeniami. - Pod koniec pierwszego roku swojej pracy dostałem dwa żywe szczury. Kluczowe jednak było to, że wcześniej gospodyni klasy zapytała mnie, co ja o tym sądzę. Ponieważ wraz z partnerem planowaliśmy, że zaczniemy opiekować się małymi zwierzątkami i oni idealnie trafili w tę potrzebę, zgodziłem się na to, wszystko było ok. Ale podkreślam - zadali mi dużo wcześniej pytanie, czy taka forma byłaby w porządku. Wiadomo jednak, że bez zgody obdarowywanego to byłoby absolutnie niedopuszczalne. Bez jasnej, wyraźnej zgody, wcześniejszego omówienia i dogadania, nie wolno dawać zwierząt w prezencie – podkreśla Przemek Staroń. - W zakłopotanie mogę też wprawić prezenty-żarty, które o ile dla nauczyciela same w sobie mogą być ok, o tyle, jeśli wręczane są w obecności grona pedagogicznego, spotykają się z różnymi reakcjami i ostatecznie mogą wywołać w obdarowanym poczucie dyskomfortu. Poza tym, warto się ostatecznie zastanowić, czy prezent, który nam wydaje się śmieszny, sam w sobie nie spowoduje np. poczucia zawstydzenia u nauczyciela. Dlatego, aby uniknąć niezręczności, warto być mądrym i odpowiedzialnym. Nieustannie powtarzam swoim uczniom i uczennicom, że kreatywność zawsze musi iść w parze z odpowiedzialnością - mówi Nauczyciel Roku uczniowie, jak i ich rodzice powinni więc mieć świadomość tego, że mimo dobrych intencji, prezent dla nauczyciela nie zawsze jest dobrym pomysłem. - W mojej szkole nie dopuszczam do sytuacji, w której klasa składa się na jakiś droższy prezent niż kwiaty lub czekoladki. Niektórzy rodzice wciąż mają zakodowane to, że trzeba podziękować za jakąś decyzję, za pracę. Niedopuszczalne jest jednak dziękowanie w formie materialnej dyrektorom np. za decyzję o przyjęciu ucznia do szkoły. Oczywiście zdarzają się sytuacje, że rodzice próbują w ten sposób wyrazić wdzięczność, ale wtedy jasno postawiona jest granica. Jako dyrektorowi szkoły nie wolno mi przyjąć nawet bombonierki – tłumaczy Marcin Konrad Jaroszewski i dodaje:Nauczyciel, który wie, po co przychodzi do szkoły, wie, co robi i na czym polega jego praca, powinien mieć świadomość, że w sytuacji, gdy oferowane mu są drogie prezenty, powinien odmówić ich przyjęcia. To są sytuacje krępujące dla obu wideo: Prezenty dla nauczycieli – dawać czy nie? 30 lat doświadczenia Od 2014 roku z misją w Ukrainie, z biurem pomocowym w Kijowie Opiera się na 4 zasadach: humanitaryzmu, bezstronności, neutralności i niezależności Regularnie publikuje raporty finansowe ze swoich działań Autor: Kamila GlińskaŹródło zdjęcia głównego: Kuzmichstudio/Getty Images
Bizantyjski przepych w prezentach dla nauczycieli wyszedł z mody. Mikrofalówka, droga biżuteria, komplet pościeli to dziś obciach. Teraz ma być raczej skromnie i osobiście1 z 2Fot. Agnieszka Sadowska / Agencj2 z 2VI Liceum Ogólnokształcące. Maturzyści zakończyli Agnieszka Sadowska / Agencja GazetaModa się zmieniła, ale emocje zostały. Decyzję o tym, czym obdarować nauczycieli na zakończenie roku szkolnego rodzice wypracowują w bólach. Ile wydać? Nagradzać tylko wychowawcę czy też panią świetliczankę i anglistkę? Kupić bukiet od wszystkich czy dać po kwiatku?Dorota, mama ze Szczecina: - To drażliwy temat. Są mamy, które chcą kupować biżuterię już na dzień nauczyciela inne wolałyby dawać tylko kwiaty. My zdecydowaliśmy się na kosz z kawą, herbatą, ma dwie córki w podstawówce w Warszawie: - Jeden tata stwierdził: "kupmy cokolwiek" byleby zrzutka nie przekroczyła 18 ma syna w pierwszej klasie gimnazjum: - Wychowawczyni napisała do nas maila z prośbą o nie kupowanie prezentów. Taki ma program mama licealisty ze szkoły społecznej: - Szkoła nie toleruje prezentów. Kto chce, przynosi jest od lizusaW mediach społecznościowych karierę robi akcja #zamiastkwiatka. Krzysztof Ponikowski, nauczyciel ze Szczecina zaproponował, by w tym roku zrezygnować z kupowania pedagogom kwiatów. - Można by ten zwyczaj przekuć w akcje, które pomogą poszkodowanym osobom, środowiskom, a pieniądze wydane na owe bukiety zamienić na wsparcie finansowe dla potrzebujących - tłumaczy. I podaje wyliczenia: W Polsce mamy ok. 4 miliony uczniów. Jeśli chociaż co czwarty wrzuciłby do puszki 10 zł (koszt kwiatka z przystrojeniem) to w skali kraju można by uzbierać 10 mln zł! Ostatnie trzęsienie ziemi w Nepalu sprawiło, że pomyślałem o akcji, dzięki której pomoglibyśmy w odbudowie tego się do Polskiej Akcji Humanitarnej, która stworzyła wydarzenie na Facebooku, zachęcające uczniów i nauczycieli do wzięcia udziału w akcji, z której wszystkie środki zostaną przekazane na pomoc poszkodowanym podczas trzęsienia ziemi w Nepalu. Zbiera w większości pozytywne komentarze. Nauczycielki pisały, że od lat namawiają uczniów, by zamiast kwiatka wpłaciły coś na schronisko dla praktyce jednak pomysł nie przybierze raczej takiej skali, o jakiej marzy szczeciński nauczyciel. Rodzice nie odpuszczą kupowania kwiatów. Reguł co prawda nie ma. Może to być kosz kwiatów, na który składa się cała klasa. Albo identyczne róże, wręczanych przez uczniów pojedynczo. Albo wolna amerykanka. - Kiedyś chcieliśmy zebrać po kilka złotych i kupić wielki kosz z kwiatami. Rodzice stwierdzili, że to zły pomysł, bo inne panie idą z naręczem 25 kwiatów lub wiązanek, a nasza pójdzie z jednym i będzie to biednie wyglądało. Więc teraz każdy kwiaty kupuje sam - opowiada kilku lat nie nosi się nauczycielom pokaźnych wiązanek. To nie wypada i może być odebrane dwuznacznie, np. jako lizusostwo. Bukiet wyparła prostota - jeden, elegancki kwiat z ciekawą szal a nie mikrofalówka- Kupowanie ekstra prezentów oprócz kwiatów lub czekoladek jest przesadą - uważa Emilia, mama z Wrocławia. W podstawówce jej córek kwiaty kupowane są z pieniędzy, które zostaną ze składek rodziców z całego roku. To zresztą powszechna praktyka z funduszu klasowego (15-20 zł co miesiąc), który przeznacza się na wyjścia, wodę, kubki, wygospodarowuje się pulę na upominek na dzień nauczyciela i koniec roku szkolnego. - Nie wszystkich stać na dodatkowy wydatek przed wakacjami, dofinansowanie z rady rodziców rozwiązuje sprawę - tłumaczy by nauczyciela obdarować sprzętem RTV lub AGD (mikrofalówki, aparaty fotograficzne, tostery), drogą biżuterią czy wycieczką zagraniczną to już raczej melodia przeszłości. Choć jeszcze kilka lat temu takie prezenty nie były wyjątkiem. - Kiedy syn przyszedł któregoś dnia ze szkoły i powiedział mi, że potrzebuje 50 złotych na prezent dla nauczyciela, myślałem, że mnie naciąga na kasę. Ale okazało się, że rzeczywiście, ich wychowawca zażyczył sobie wielotomowej, ekskluzywnej encyklopedii. Szlag mnie trafił! - opowiadał Marek, dentysta z Konstancina i ojciec 16-latka portalowi Kasia, która ma dziś syna w liceum wspomina, że w prywatnej podstawówce kompletowali nauczycielce elegancką zastawę, co roku kupując kolejne filiżanki, talerzyki, rodzice celują skromniej, np. kupują książkę, pióro, zestaw herbat, kubek. Coraz częściej starają się, by upominek był osobisty. - W ub. roku kupiliśmy materiałową torbę na książki w ulubionych kolorach nauczycielki, wcześniej jedwabny szal - opowiada Marta z się, że politykę "zero prezentów dla nauczycieli" wprowadzają same szkoły lub nauczyciele. Czasem przypominają im o tym urzędnicy. W ub. roku wydział oświaty w Miastku wysłał do wszystkich nauczycieli przypomnienie, że przyjmowanie prezentów może być przestępstwem. Tłumaczyli, że nauczyciele są funkcjonariuszami publicznymi i nie powinni być obdarowywani drogimi nauczycielowi nie równyRodzice dają się porwać prezentowemu szaleństwu, kiedy żegnają - Zrzuciliśmy się po 50 zł. Wychowawczyni dostanie bransoletkę z grawerowaną dedykacją za 300 zł, inne panie kubki z dedykacją, zaniesiemy też kosz z kawą, herbatą i ciastkami na Miało być oryginalnie, ale trudno coś wymyślić. Pewnie skończy się na kuponie do centrum handlowego za 250-300 zł i kwiatach z klasowych pieniędzy. Chcemy też, by dzieci zrobiły laurki, które połączymy w jedną też na koniec trzeciej klasy kwiaty lub drobne upominki dostają świetliczanki, nauczycielki bibliotekarki a czasem także panie z kuchni.
Biżuteria, albumy, markowe pióra i długopisy, wazony, obrazy, ale także kwiaty i laurki - to lista najpopularniejszych prezentów dla wychowawców klas, które kończą szkołę. Uczniowie, rodzice i nauczyciele zgodnie mówią, że to niepisana, przyjęta od dawna tradycja. Pedagodzy wspominają lata 80 i 90. Wtedy królowały duże maskotki. - To też były miłe prezenty. Zawsze się cieszyliśmy z podarunku - mówi Ewa Pokorska, emerytowana nauczycielka geografii ze Szczecina. - Chociaż z ogromnymi różowymi misiami nie wiadomo było co robić. Moje dzieci były już wówczas w liceum. Oddawałam zabawki do świetlicy albo domu prezenty są bardziej wyszukane. W przypadku szkół podstawowych decyzję podejmują rodzice. - Gdybyśmy chcieli żeby dzieci coś kupowały, to nie wiem czy wychowawcy podzielaliby ich entuzjazm w przypadku maskotek czy jakiejś niekoniecznie gustownej apaszki - mówi z uśmiechem Danuta Walendziak z Międzyzdrojów. Dlatego członkowie komitetów rodzicielskich decydują się na praktyczne prezenty. - Pamiętam jak mój syn kończył trzecią klasę. Składaliśmy się z innymi rodzicami na pięknie wydany album zdjęciowy - mówi Katarzyna Gawle ze Świnoujścia, mama 10-letniego Sebastiana. - W innych klasach, gdzie chodzą dzieci moich znajomych kupowano na przykład pióra czy długopisy. To elegancki prezent a jednocześnie praktyczny. Rodzice tłumaczą, że składki nie są duże. Koszta rozkładają się z reguły na 30 uczniów. - Czasem zostają nam pieniądze ze składek na komitet rodzicielski - mówi Barbara Mieczykol ze Szczecina. - Przez cały rok co miesiąc dajemy parę złotych. Z tych pieniędzy dopłaca się do wycieczek czy dodatkowych zakupów szkolnych dla klasy. Starsi uczniowie sami podejmują decyzje. Jedna z tegorocznych klas maturalnych podarowała wychowawczyni biżuterię. - Obserwowaliśmy ją i wiemy, że ubiera się elegancko i zawsze ma ładnie dobrane wisiorki czy kolczyki - mówi Paulina Łaba, absolwentka Liceum Ogólnokształcącego im. Mieszka I. - Poza tym chcieliśmy, aby miała po nas pamiątkę. Nie jakąś figurkę, która będzie stała zakurzona w kącie. Bywają sytuacje, że uczniowie niezbyt lubią wychowawcę. Przykład podaje Andrzej Mrozek, nauczyciel geografii ze Pamiętam jak jeden z kolegów kilka lat temu dostał gwizdek - mówi. - Początkowo się nawet ucieszył. Dopiero po jakimś czasie dowiedział się jaki jest jest komentarz uczniów. "Teraz możesz sobie pogwizdać" - żartowali. Nasz rozmówca nie ma tego typu doświadczeń. Jest lubiany przez uczniów. Kiedyś dostał magnetowid. - Byłem zaskoczony. W tamtych czasach to był naprawdę dobry prezent - mówi Andrzej Mrozek. - Uczę większość uczniów już od 6 lat. Bardzo ich lubię. I będę długo pamiętał. Ale nie mam pojęcia, co dostanę - mówi Sebastian Iwaniuk, nauczyciel matematyki ze Świnoujścia, który dziś ma pożegnanie ze swoją klasą. Pan Iwaniuk dodaje, że rodzicom i uczniom prościej jest kupić prezent dla Wybiorą jakąś pasującą niedrogą biżuterię czy filiżanki - mówi - Ja zawsze mówię, że jeśli już chcą, to niech kupią coś, co może zostać w klasie. Kiedyś dostałem tablicę i specjalne markery. Służy do dziś. I mnie i innym nauczycielom, a przede wszystkim uczniom. Andżelika Gałecka, która uczyła polskiego w szkole podstawowej w Wapnicy, mówi, że najbardziej wartościowe są laurki. - Jestem sentymentalna. Zbieram je wszystkie na pamiątkę - opowiada.